Pizza bezglutenowa z pieczarkami i brokułami – ciasto nr II

Przedstawiam szybkie i świetnie ciasto na pizzę. Jest naprawdę pyszne – bardzo szybkie i bezproblemowe, smakuje każdemu, mnie przypomina klasyczny placek pszenny. Bardzo polecam jako opcję nr 2 – poza podaną już wcześniejszą recepturą z leżakowaniem w lodówce.

Spód

  • 150 g mąki z tapioki
  • 100 g mąki ryżowej
  • 50 g mąki z ciecierzycy
  • 60 g mąki owsianej
  • 30 g siemienia lnianego (zmielonego)
  • 1 łyżeczka soli
  • 220 ml wody wrzącej
  • 1 opakowanie drożdży instant (7 g)
  • 1 łyżeczka cukru trzcinowego
  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • 70 ml letniej wody

Sos do pizzy

  • 1/3 puszki pomidorów
  • 1 łyżka oliwy z oliwek
  • 1/2 łyżka octu balsamicznego
  • 1/2 łyżeczka tymianku
  • 1 łyżeczki oregano
  • 1/2 łyżeczka bazylii
  • 1/2 łyżeczka słodkiej papryki
  • 1/2 łyżeczka soli
  • 1 łyżeczka pieprzu
  • 1/2 łyżeczki cukru trzcinowego

Dodatki

  • 1 cebula
  • 200 g pieczarek
  • 3 łyżki oleju
  • pieprz i sól do smaku
  • 150 g brokułów
  • 100 g mozzarelli lub ulubionego sera żółtego, który się dobrze topi

Wykonanie

Siemię lniane zalać wrzącą wodą, dokładnie wymieszać, a następnie zblendować na gładką masę. Zostawić do wystudzenia.

W dużej misce połączyć wszystkie mąki, wsypać drożdże, cukier i sól. Dokładnie wymieszać. Następnie wlać letnią wodę, mieszankę siemienia i rozpocząć wyrabianie. Ciasto jest mocno lepiące – takie ma być. Wyrabiać najlepiej robotem z hakiem do ciasta drożdżowego, przez kilka minut, a na koniec dodać oliwę. Kontynuować wyrabianie.

Odstawić pod przykryciem ze ściereczki w ciepłe miejsce bez przeciągów na ok. 1 godz.

 

W czasie, gdy ciasto rośnie – przygotować sos do pizzy i dodatki.

Pokrojone w plasterki pieczarki należy mocno zrumienić na patelni, na której wcześniej usmażyć cebulkę. Ważne jest to, aby pieczarki były lekko brązowe, pełne smaku i aromatu. Dzięki temu pizza jest tak pyszna! Doprawić solą i pieprzem. 

Brokuły ugotować na parze, muszą być lekko twarde. 

 

Wyrośnięte ciasto ponownie wyrobić i rozłożyć na papierze do pieczenia lub macie silikonowej wysypanej mąką ziemniaczaną. Ciasto będzie się kleić dość mocno, podsypywać lekko mąką ziemniaczaną lub z tapioki. Jeśli dosypiemy zbyt dużo mąki – ciasto będzie twarde. Miejcie to na uwadze. 

Ciasto przenieść na blaszkę (najlepiej dużą, okrągłą, ok. 35 cm., z dziurkami od spodu). Aby przenieść je najłatwiej – położyć blachę na cieście i odwrócić z papierem, na którym leżało ciasto. Następne usunąć papier. W przypadku pieczenia na blaszce bez dziurek – pizzę zostawić na papierze do pieczenia.

 

Pozostawić na ok. 15 min do lekkiego wyrośnięcia.

Finał

Przystąpić do przygotowania pizzy – rozsmarować sos pomidorowy i rozsypać równomiernie ser, a następnie pieczarki i brokuły. 

Po nałożeniu ulubionych dodatków włożyć do piekarnika nagrzanego do max. temperatury – czyli min. 240 stopni, optymalnie – ogrzewanie od dołu i termoobieg.

Piec ok. 10 min.

Fitkulinarnie
Pani Marchewka, bardziej świadoma, dbająca o siebie i innych. Gotuję od zawsze, jest to moja wielka pasja, więc postanowiłam podzielić się z Wami sprawdzonymi recepturami na pyszne, ale jednocześnie zdrowe dania. Znajduję balans pomiędzy smakiem, a odchudzaniem potraw. Przed Wami zbiór przepisów, fit- porad, ale również mądrości inaczej oraz opowieści dziwnej treści. Zapraszam do wspólnej wycieczki przez zdrowe dania okraszone dużą dawką humoru!

Opowieści dziwnej treści Pani Marchewki

Dziś będzie opowieść o anty-mądrościach medycznych.

 

Pewna znajoma (a nie jest nawet blondynką! – żarcik taki, na poziomie) przychodzi od dentysty i zaczyna narzekać:

– Wyobraźcie sobie, że zrobili mi dzisiaj 5 zdjęć rentgenowskich!

Dalej, zapadając się wyczerpana w fotel:

– Och, ledwo żyję. Zdjęcia rentgenowskie są przecież takie szkodliwe!

Staramy się współczuć jak tylko możemy (słowa typu – weź już przestań pierdo…. ścielą się gęsto), ale ona twardo kontynuuje wątek medyczny:

– Lekarz powiedział, że skutki promieniowania rentgenowskiego będą usuwane z organizmu przez prawie miesiąc!

Próbuję zażartować:

– Cóż, teraz możesz chodzić do łazienki po ciemku, bo Twoje ekskrementy będą świecić. Same plusy, eko, oszczędność. Czym się łamiesz?

Koleżanka patrzy jednak na mnie jak na idiotkę (taka refleksja – ja zazwyczaj wszystko rozumiem, ja tylko tak wyglądam!).

– Co Ty, lekarz powiedział, że szkodliwe substancje będą wydalane przez krew!

– A jak ty to sobie wyobrażasz? – Zastanawiam się.

– To bardzo proste. Kiedy dostanę okres, wszystkie szkodliwe substancje z prześwietlenia zostaną usunięte.

– Rozumiem – odpowiadam, uśmiechając się łagodnie. – Co w takim razie z mężczyznami?

W jaki sposób eliminują szkodliwe substancje z krwi?

Myśli przez chwilę, a potem mówi z zadowoleniem:

– Dlatego mężczyźni żyją krócej!

 

Takie to odkrycie naukowe! Niezłe, nie?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *